Sauna lodowa

Pora wspomnieć o jedynej chyba ze znanych saun, która działa zupełnie odwrotnie aniżeli te, które opisaliśmy w poprzednich tekstach. Mowa o saunie lodowej, która ma zdecydowanie więcej wspólnego z krioterapią aniżeli ze zbawiennym wpływem pary wodnej na organizm.

Kryterium podstawowe to temperatura jaka panuje w kabinie – wynosi ona minus 15 stopni, czyli generalnie panują tam warunki typowe dla zimy. Zarówno podłoga jak i ściany pomieszczenia są pokryte lodem, co dopełnia mroźnego efektu.

Istotną wskazówką udzielaną wszystkim, którzy chcą z tej opcji skorzystać, jest zadbanie o odpowiednie przygotowanie skóry. Nie ma mowy o smarowaniu jej kremem lub balsamem, skóra ponadto powinna być sucha.

Co nam da taka lodowa sesja? Zalet jest sporo. Wzmocnieniu ulegną nasze naczynia krwionośne, do komórek ciała zacznie docierać więcej tlenu.

Tłuszcz zgromadzony w komórkach będzie się szybciej spalał, a panie mogą spodziewać się redukcji złowrogiego cellulitu. Chłód można łatwo „przedawkować”, więc zalecany czas przebywania w lodowej saunie to kilka, kilkanaście minut.